Post
autor: Pixel » 11 września 2014, 14:28
Zgodzę się z Bezjimiennym, że chrześcijańskie przygotowanie było mocnym spoilerem. Sądzę, że wystarczyłoby aby tylko duchowni dostali instrukcję jak powinni postępować, tj. wyodrębnić osoby z tokenami, przydzielić im opiekunów, a później już fabularnie Biksup zlecałby co opiekunowie mają robić, bo tak czy siak mówił, że "teraz następuje umartwienie ciała" i wtedy wystarczyło dodać, że prosi opiekunów o wzięcie biczów ze stołu i podania ich ofiarom, a te niech się chłostają. Zapewne nieco by to wydłużyło finał, ale dałby to dodatkowy dreszczyk emocji graczom, swego rodzaju niepewność, lęk przed tym co się zaraz stanie. Od tego w końcu było duchowieństwo, by doprowadzić nieszczęśników do samego końca, sądzę, że była nas (kleru) tam taka ilość, że spokojnie opanowalibyśmy graczy.
Z drugiej strony zaś rozumiem, że doświadczenie z finału po LM II zmusiło Was do tego, by przypilnować graczy osobiście, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Z wielką ostrożnością musieliście podejść do tego finału, rozumiem to c:
Ogólnie jednak finał oceniam bardzo dobrze, pogańskie dzikie wrzaski za plecami przyprawiały mnie o mały niepokój, ale jednocześnie nakłaniały do tego, by jeszcze bardziej skupić się na swoim zadaniu. Fabularnie zżera mnie ciekawość co naznaczone osoby spotkały po tym jak odeszły na bok z biskupem, a że parę osób przeżyło, to postaram się tego dowiedzieć na LM V <: